Volendam - w starym porcie

Z tego niewielkiego nadmorskiego miasteczka w północnej Holandii pochodzi kilku bardzo popularnych w tym kraju artystów. Narodził się tu gatunek muzyczny zwany Palingsound (węgorzowe dzwięki?), którego najbardziej znanymi wykonawcami byli The Cats tacy, powiedzmy, holenderscy Bee Gees (którzy zwali się wcześniej Blue Cats). Nie znasz? Możesz za to znać duet „Nick & Simon” na początku XXI wieku znany niczym zespół „Ich Troje” na polskich scenach. Sto lat wcześniej, na początku XX wieku w Volendam przebywali mało znani wtedy malarze, jak Van Gogh, Monet, Picasso i Renoir. Niektórzy za ciepły kąt i miskę kaszy namalowali kilka obrazów dla goszczącego ich Hotelu Spaander. Te obrazy można dziś tam jeszcze zobaczyć, tyle że, nie są to już „jakieś tam” obrazy.

Holandia jest jednym z nielicznych państw w Europie, gdzie granice trzech państw schodzą się ze sobą w jednym punkcie. Punkt taki w języku polskim nazywamy Trojstyk, zobacz w Wikipedii gdzie jeszcze znajdują się takie punkty. Strona holenderska tego punktu – miejscowość Vaals, schodzi się z niemieckim Aachen i belgijskim Kelmis. Punkt trzech granic położony jest na szczycie góry Vaalserberg, lezącym 322,7 metrów nad poziomem morza.